Wywiad z Rafałem Kaszą, kandydatem na Mistera Polski Biegaczy 2016 roku!

Któż by nie znał Rafała Kaszy? Jest pewny siebie, ambitny, uśmiechnięty z dystansem do własnej osoby. Ten przeszkodowy świr nie dość, że prowadzi własną klubokawiarnie „Czar PRL-u”, startuje w biegach z przeszkodami, to właśnie bierze udział w plebiscycie Mister Polski Biegaczy 2016. Panie i Panowie – Rafał Kasza!

img_5198

 

W sezonie jesteś aktywnym i bardzo zajętym facetem. Starty w biegach z przeszkodami, prowadzenie swojej klubokawiarni „Czar PRL-u” i treningi. Teraz masz czas odpoczynku i roztrenowania?

Cześć, zaraz po finale ligi biegów z przeszkodami w Poznaniu i kompletnej klapie z mojej strony w tych zawodach, totalnie wyłączyłem się na praktycznie miesiąc z jakiegokolwiek treningu/wysiłku. Zacząłem robić wszystko, aby tylko nie biegać i podnosić ciężary, czyli wróciłem do treningów boksu. Chciałem znów poczuć głód do tego typu biegów, więc pomyślałem, że całkowicie nie zrezygnuje z wysiłku fizycznego, tylko go zamienię na inną formę. Byłem totalnie wykończony całym sezonem. Ten sezon trwał dla mnie nieprzerwanie od października 2015 roku do listopada 2016.W tym czasie jak dobrze wiesz, w moim życiu wiele się działo (śmiech). Po pierwsze przeszedłem metamorfozę fizyczną swojego ciała, która wprowadziła wiele osób w osłupienie i niedowierzanie. Po drugie, w maju pierwszy raz wystąpiłem na zawodach oficjalnie jako zawodnik HUSARIA RACE TEAM.

Po drodze było wiele ciekawych wydarzeń z moim udziałem; Mistrzostwa Europy OCR w Holandii czy Mistrzostwa Europy Spartan Race w Szkocji. Do tego dochodzi prowadzenie lokalu gastronomiczno-rozrywkowego w samym sercu Zielonej Góry, co wiąże się z nocnym trybem życia. Te wszystkie wydarzenia kosztowały mnie wiele wyrzeczeń, ciężkiej pracy, czego skutkiem na finale ligi był kompletny brak mocy. Byłem cieniem Rafała Kaszy, którego znacie (śmiech). Takie wydarzenia uczą pokory, wiem gdzie popełniłem kluczowe błędy i na pewno będę starał się je wyeliminować  w sezonie 2017.

13503044_1138349289562846_8243741716248066823_o

 

Bierzesz udział w plebiscycie Mister Polski Biegaczy 2016, co Cię do tego skłoniło?

Zobaczyłem informacje na portalu biegologia.pl i pomyślałem, czemu nie? Generalnie jestem bardzo odważnym i pewnym siebie facetem. Takie konkursy traktuje oczywiście z przymrużeniem oka. Choć osobiście uważam ten plebiscyt za ciekawą formę promocji mojej osoby, klubu z którym jestem związany, czy samej dyscypliny biegów z przeszkodami. Wiadomo, że nie zawsze wygrywa najlepszy, takie konkursy rządzą się swoimi prawami. Szanse oczywiście mam, ale wszystko w rękach Przeszkodowych Świrów.

Przecież wiadomo, że najlepiej jak wygrałby jakiś ostry dzik z naszego podwórka przeszkodowego (śmiech). Liczę na Wasze wsparcie, to tylko kilka sekund na oddanie głosu, a możecie spełnić moje marzenie z dzieciństwa. Obiecuje, że jak wygram będę walczył o pokój na Świecie i równouprawnienie kobiet.

img_4581

Jesteś ambitny i lubisz rywalizację. Zamierzasz w przyszłym sezonie walczyć o podium?

Ambitny byłem od zawsze, ciężko stwierdzić po kim to mam. Zapewne po rodzicach i ludziach, którymi się otaczam. Na pewno duży wpływ na moją ambicje czy dyscyplinę miał sport. Od zawsze coś trenowałem. Najpierw biegi długodystansowe/przełajowe z wieloma sukcesami na arenie Polski, boks, kick-boksing, no i powrót do korzeni po kilkunastu latach, czyli do biegania, ale w innej postaci. Na sezon 2017 mam już pomysł na siebie. W 2016 szukałem tak naprawdę swojego miejsca w biegach przeszkodowych. Teraz mam już bardzo mocno sprecyzowane plany na nowy rok. Zamierzam gównie startować na najkrótszych dystansach (SPRINT czy REKRUT),  ze szczególnym naciskiem na SPARTAN RACE. Dla mnie jest to najbardziej rozwojowa w tej chwili organizacja na Świecie. Cały sezon 2017 będzie temu podporządkowany. Tutaj będę starał się walczyć o najwyższe lokaty w Europie Centralnej, ale i nie tylko. Celem jest kwalifikacja na Mistrzostwa Europy i Świata SPARTAN RACE. Z tą myślą również odwzorowałem/zbudowałem większość przeszkód, które są na wyścigach Spartan Race. Będą miały za zadanie pomóc mi w osiąganiu jak najlepszych wyników w nowym sezonie.

 

Jesteś pewny siebie i potrafisz się zareklamować. Jest to niecodzienna cecha wśród Polaków, skąd czerpiesz inspirację?

Żeby osiągnąć sukces np. biznesowy w dzisiejszych czasach, trzeba być właśnie pewnym siebie i konsekwentnym w działaniu. Inaczej nie ma szans, że coś Ci się uda. Tak samo jest w sporcie, jak nie wierzysz w siebie, to kto wygra bieg za Ciebie, w którym właśnie startujesz?
Mnie nigdy nie interesowało bycie zwykłym człowiekiem. Inspiracje czerpie z otoczenia, ludzi których spotykam na swojej drodze, później wyciągam wnioski z tych obserwacji/spotkań i przekuwam je na pomysły, które mogą mi pomóc w sporcie czy biznesie. Dlatego jestem, tu gdzie jestem.

Dzięki Rafale za rozmowę!

Aby zagłosować na Rafała kliknij w ten link.

Więcej o zawodniku elite tutaj.

Podziel się...
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone