Stadium Gym Race Wrocław

20.11.2016 / Wrocław (POL)

Mimo, że oficjalnie zakończyliśmy sezon biegowy, tak sezon sportowy dla naszej drużyny nigdy się nie kończy. Zawsze wynajdziemy jakieś cenne wydarzenie, które pozwoli nam aktywnie spędzić razem czas. Tak było i tym razem.
Stadium Gym Race – jakże niewinna nazwa dla wyzwania jakie zgotowali nam organizatorzy. Nie był to zwykły bieg i zwykłe ćwiczenia. Był to kolejny sprawdzian charakteru i siły po tym długim rozbieganym sezonie. Na zawody wybraliśmy się 6 osobowym składem z opolskiego oddziału Husarii, by pokonać dwukilometrową trasę liczącą 1200 schodów w górę i tyle samo w dół. Wszystko to na widowni Miejskiego Stadionu Śląsk Wrocław.

15167472_1036573849785601_8493939885584868242_o

Zawody były dobrze zorganizowane pod względem startu zawodników. Puszczano kolejno osoby co pół minuty co wyeliminowało korki i zatory na trasie. Pierwsza seria biegnących startowała o 9:00 rano, a średni czas pokonania morderczej trasy wyniósł około 26 minut. Już po pierwszym wbiegu czekała stacja z liną – dobrze znaną przeszkodą wśród zawodników Husarii. Każdy z nas poradził sobie z nią bez problemu (za niepokonanie przeszkody doliczano karne minuty, bądź uczestnicy mieli do wykonania 20 burpee). Inne przeszkody, z którymi zmierzyliśmy się na trasie to „spacer farmera” – gdzie do przejścia był tor z uwieszonymi na rękach ketlami (14kg dla pań i 20kg dla panów). Oprócz tego przerzucanie opony, wskakiwanie obunóż na wysokie pudła, przeciąganie opony na sznurze, wciąganie worków z piaskiem i wbieganie z ciężkim workiem po schodach.
Bieg był bardzo wymagający, a nasze uda i łydki jeszcze kilka dni będą pamiętały swoją niecodzienną przygodę. Technik wbiegu po schodach było wiele. Niektórzy próbowali atakować pojedyncze schody, inni po dwa. Często ostatnie kilkanaście sztuk podpierając piekące uda rękami. Mimo ogromnego wysiłku nikt nie przemierzał trasy ze smutkiem na twarzy i dopingowaliśmy siebie nawzajem.

15194354_1036576446452008_3396676140612434498_o

Stadium Gym Race to zupełnie coś innego niż nasze ulubione biegi z przeszkodami. Z pewnością bardzo fajne doświadczenie i inny rodzaj wysiłku. Jedyne, co nas zaskoczyło w organizacji to brak profesjonalnego pomiaru czasu. Wyniki były spisywane na kartkach, tak samo karne minuty, które udało się niektórym zdobyć podczas ćwiczeń. Do samego końca biegu nie byliśmy w stanie uzyskać swoich czasów, co spowodowało, że zrezygnowaliśmy z oczekiwań na rozdanie nagród. Organizatorzy zadbali o ciepły posiłek dla zawodników, piękny medal i nawodnienie. Teraz bogatsi w to sportowe doświadczenie z pewnością wrócimy za rok by pokazać jaka drzemie w nas siła.

15167648_1036575376452115_5254975791719659533_o

Fitmaminka

PODBITE MIEJSCE

Wrocław / Stadium Gym Race

Podziel się...
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone