Niepodległościowa Jedenastka

11.11.2016 / Kraków (POL) / 10 km

Husaria Race Team w sezonie 2016 dała z siebie wszystko. Za nami wiele biegów, setki pokonanych przeszkód, kilogramy zmytego z siebie błota i litry wylanego potu. Po wielkiej wygranej w Poznaniu na finale ligi Runmageddon, aby móc  już tylko odpoczywać i świętować, został nam do pokonania jeszcze jeden dystans.

Od poprzedniego sezonu wisienką na torcie biegów w Husarii jest pewien wyjątkowy bieg i również w tym roku nie mogło go zabraknąć w kalendarzu startów drużyny. V Niepodległościowa Jedenastka w Białym Kościele. Czy można lepiej uczcić Święto Niepodległości?

Kameralny bieg liczący 505 uczestników, a numery startowe rozchodziły się jak świeże bułeczki. Pomysł organizatorów genialny – połączenie uczczenia pamięci tego wyjątkowego dnia w tak nietypowej, atrakcyjnej formie. Już przed startem byliśmy otoczeni wręcz rodzinną atmosferą.

Nie dość, że nasza grupa była bardzo liczna, to organizatorzy postarali się, byśmy mogli zaspokoić nasz głód jeszcze przed startem. Co chwilę przechodził obok ktoś częstując słodkościami. Na pewno każdy, kto spróbował smakołyków, otrzymał porcję dodatkowej mocy. Po wspólnej rozgrzewce i pamiątkowym zdjęciu, z dobrym humorem ustawiliśmy się na linii startu, odliczając już ostatnie minuty do rozpoczęcia. Pierwsze metry trasy były bardzo przyjemne, nieprzysparzające większych trudności.

Wielu organizatorów innych biegów powinno się od Urzędu Gminy Wielka Wieś i KKS Jura Moto Sport uczyć. Każdy zakręt, skrzyżowanie było oznaczone taśmą oraz pilnowane przez strażaka, a na każdym kilometrze tabliczka z aktualną odległością od startu. Nie było możliwości, by pomylić trasę.

Po etapie uliczek Białego Kościoła, trasa wiodła przez malownicze tereny Doliny Prądnika. Można było w tym momencie zwolnić i nacieszyć oczy. Tego dnia pogoda nam sprzyjała, potęgując urok jesiennego lasu, skałek, potoków. Po tej sielskiej części trasy czekał na nas bardzo wymagający odcinek pod górę. Gdy wydawałoby się, że za moment będzie już płasko, to za zakrętu wyłaniali się czołowi zawodnicy uświadamiając nas, że nadal musimy walczyć. Na końcu tego wyzwania czekała na nas woda, a dla spragnionych energii coś słodkiego. Dalszy odcinek trasy wiódł wśród pól uprawnych. Może nie wymagał tylu sił co poprzedni, ale trzeba było zachować maksymalne skupienie, by utrzymać równowagę w koleinach.   

Będąc już na ostatnich metrach mijaliśmy wielu mieszkańców Białego Kościoła gorąco nam kibicujących. Na linii mety każdy poczuł się wyjątkowo słysząc swoje nazwisko – otrzymując tak spersonalizowane gratulacje oraz medal w kształcie i barwach Polski. Dla zziębniętych uczestników całego wydarzenia czekała kuchnia polowa z gorącym żurkiem, herbata oraz chleb ze smalcem i kiszonymi ogórkami.

Przemysław Senderski zajął pierwsze miejsce w swojej kategorii wiekowej, a Husaria Race Team 3 miejsce jako najliczniejsza drużyna, a piękny puchar w imieniu całego teamu odebrali Karolina i Marcin Kiełtyka. Zarówno przed startem jak i po, cała Husaria miała możliwość gościć w domu Mirka Grzybowskiego, za co serdecznie dziękujemy! Grzaniec był pycha ☺

Potem wspólny obiad i wieczorny relaks na krakowskim Kazimierzu. Szczegółów zdradzać nie będziemy, napiszemy jedynie, że Husaria tak samo potrafi się bawić jak wygrywać! I my tam byłyśmy, miód i wino piłyśmy, możemy zapewnić, że takiej atmosfery nie ma nigdzie indziej!

Jeśli chcesz dołączyć do najlepszej grupy biegowej w Polsce, spotkać wspaniałych ludzi, spróbować swych sił w biegach z przeszkodami i przeżyć niesamowite emocje – dołącz do Husaria Race Team!

Kasia Łach
Daria Zabiegaj

PODBITE MIEJSCE

Kraków / Niepodległościowa Jedenastka

Podziel się...
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone