Koń pociągowy Husarii - Artur Surus

Artur Surus vel Koniu – nie ma chyba w światku OCR człowieka, który nie kojarzy tego pozytywnego świra. Zawsze uśmiechnięty, rozgadany i pomocny, a do tego prawdziwy koń pociągowy, który w sezonie 2016 na swoim grzbiecie udźwignął 50 startów!
Przeczytajcie rozmowę z tym czarującym wariatem i dowiedzcie się jak zaczęła się Jego przygoda z bieganiem, które przeszkody chętnie by wymazał z pamięci oraz jak dba o włosy…

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportem? Czy to pasja od najmłodszych lat?
Przyznam szczerze, że sport w moim życiu gościł rekreacyjnie i nigdy nie spodziewałem się, że zajmie w nim tak istotną rolę. Skupiałem się na tym, że w przyszłości raczej będę głównie używał głowy. Jestem inżynierem i nie mam za sobą żadnej sportowej przeszłości, żadnej lekkoatletyki, biegów przełajowych itd., no może w tenisa stołowego bardziej się grało. Oprócz tego, przewijała się hobbystycznie piłka nożna, a nawet trenowało się boks tajski. Biegać zacząłem na studiach, jakieś 4, może 5 lat temu z prostego powodu – chciałem schudnąć. Zaczynałem od 1,5 km, doszedłem do 25 km podczas nocnych treningów po Krakowie (właśnie po takim treningu odkryłem biegi survivalowe). Przez ten czas miałem wiele przerw od biegania w trakcie studiów, a później związanych z pracą delegacyjną. Teraz regularnie biegam od grudnia stycznia 2015.

OCR European Championships (2)

Opowiedz jak trafiłeś do Husarii i jak to się stało, że stałeś się tak ważnym członkiem tej rodziny?
Do Husarii trafiłem totalnie przez przypadek w czerwcu 2015r. Pewnego razu, gdy wróciłem na wynajmowane mieszkanie po nocnym wybieganiu, napatoczyłem się na kolegę, który wrócił z Maratonu Pieszego Kierat, czyli 100 km na orientację. Żalił się, że przeszedł 30 km i już więcej nie dał rady itp. Wtedy zapaliła mi się lampka w głowie, że istnieją jeszcze inne zawody, ciekawsze, niż nudne biegi uliczne. Uruchomiłem komputer i zacząłem szukać… Wyskoczył Runmageddon, Legion Run, Spartan Race itd., itp. No to bach! Rejestruję się na Spartan Race w Krynicy. Jak spojrzeć na te nazwy. to są one dość specyficzne, zwłaszcza ten Legion i Spartan. Podczas owej rejestracji otworzyłem nową zakładkę Google, aby coś doczytać i nie wiem o czym myślałem, ale zamiast Spartan Race wpisałem Husaria Race i tak oto wyświetliła się ich strona internetowa. Od razu zadzwoniłem do Piotrka, wypytałem czym się zajmują, co robią i czy mogę wpaść na trening, ale boję się, że im zaniżę poziom sportowy Od tej pory zapisany byłem już na zawody pod drużyną i wpadłem na najbliższy trening.
Wizyta na kilku kolejnych treningach utwierdziła mnie, że wiem co chcę uczynić i kolejnym krokiem była rozmowa w cztery oczy z prezesem i przedstawienie mu, co, gdzie i jak bym to widział.

18.07.2015 - pierwszy start w biegach z przeszkodami, na zdj. z prezesem i kolegą Mirkiem

Skąd wzięło się przezwisko „Koniu”?
Hehe… Cóż, wiele jest wątków, ale sądzę, że wszystkie one złożyły się na to przezwisko. A, że końskie zdrowie mam, że jak koń biegam albo nawiązanie do konia Rafała, który biega „do porzygu”, czy też to, że jak kiedyś wybraliśmy się pobiegać po szlakach Jaworzyny Krynickiej to popędziłem do przodu zostawiając grupę, a przy tym sam się zgubiłem. Z czasem stałem się ”koniem pociągowym” Husarii. Sypię pomysłami, wyrażam swoje zdanie i doradzam w ważnych kwestiach. Na biegach motywuje towarzyszy i pokazuje jak walczyć do końca, a na husarskich imprezach staram się rozruszać towarzystwo.

W 2016r miałeś niesamowitą liczbę startów.  Pochwal się dokładną liczbą i skąd pomysł na taki rekord?
Od 9 stycznia do 19 listopada było ich 50. I nawet zapas został, by zrobić jeszcze więcej, ale miało być pięćdziesiąt i tego się trzymałem. W sumie 41 biegów typu OCR, 3 typowo górskie, 2 uliczne i 4 inne, które nie wiem do czego przyporządkować 😛 Na każdym z tych zawodów starałem się dać z siebie wszystko. Odkąd to 18 lipca 2015 wystartowałem w pierwszych zawodach, od razu poczułem bakcyla do biegów z przeszkodami oraz głód rywalizacji i zacząłem startować po kolei we wszystkim, w czym mogłem i do końca 2015 roku było tylko 14 startów. Potem już oczekiwałem, aż zacznie się 2016 rok. Chciałem zbadać swoje możliwości, to jak wytrzymały potrafię być, sprawdzić jaki mam potencjał oraz w czym i gdzie czuję się najlepiej. No i znajomi podjudzali 😛 Zdobyte doświadczenie okazało się być nieocenione, a przy okazji zrobiło się o mnie troszkę głośniej 😉

Spartan Super Krynica

50 startów- szaleństwo! Który najlepiej wspominasz, który pierwszy przychodzi Ci na myśl?
Pierwszy na myśl przychodzi Spartan Ultra Beast w miejscowości Vechec na Słowacji (03.09.16), gdzie po dramatycznej walce wygraliśmy najcięższe zawody tej serii w Europie. W związku z tym powinienem cos czuć, jednak do tej pory nie dociera do mnie ogrom tego sukcesu. O przebiegu rywalizacji można poczytać na moim fanpage’u.

Jak wygląda Twój plan treningowy? Przy przygotowaniach preferujesz krótkie rozbieganie, interwały, czy robisz długie dystanse?
Nie chciałbym zdradzać całego planu, jednak całość na pewno będzie lepiej zorganizowana niż w 2016 roku z racji tego, że startów będzie znacznie mniej. Będę mógł to wszystko odpowiednio poukładać tak, aby treningi były lepiej przemyślane oraz bardziej zadbam o ważny element treningowy jakim jest regeneracja, a ta kwestia w moim przypadku mocno „kulała” w ubiegłym sezonie. Zarówno interwały, krótkie, jak i długie dystanse z pewnością znajdą swoje miejsce w nowym planie.

OCR European Championships (3)

Co zrobić aby w tak trudnych warunkach jak biegi OCR zawsze mieć idealna fryzurę? Jakieś kosmetyki polecisz? 😉
(śmiech) O włosy należy dbać na co dzień, co potem widać, między innymi także na biegach OCR . Do układania włosów stosuję pastę modelującą marki Joanna, którą mam zawsze przy sobie 😀

Jakie przeszkody lubisz, a jakie chętnie byś wyrzucił z pamięci?
Bez zastanowienia mogę powiedzieć, że wyrzucić chcę z pamięci równoważnię. Podczas Runmageddon Rekrut w Giżycku zaliczyłem na niej przykry wypadek, co ma swoje psychiczne konsekwencje po dziś dzień. Co do przeszkód, które lubię, to na pewno multiring oraz monkey bar.

Osiągasz lepsze wyniki gdy na zawodach żar się leje z nieba, czy raczej jesteś zimnolubny?
Jeżeli już miałbym wybierać między tymi dwoma, to powiem, że jestem zimnolubny. Kto mnie zna ten wie, że czy to na zawody, czy na co dzień ubieram się lekko, a to wszystko przez problemy z termoregulacją. Na zawodach moje ciało bardzo szybko się nagrzewa, a im wyższa temperatura tym moja wydajność spada, stąd zawsze muszę kombinować, jak ubrać się na start, by złapać optimum.

14409636_1153114071402259_3617919028405697451_o

Wiele osób trafiło do Husarii za Twoja namową. Skąd taki dar przekonywania?
Czy ja wiem czy to dar?:) Ktoś powiedział kiedyś, że mi dobrze z oczu patrzy, a może po prostu trzeba się ciągle uśmiechać, nie bać się podjąć pewnych kroków. Z uśmiechem na twarzy podchodzić do ludzi i mieć dobrą bajerę 😛

Ile planujesz startów w 2017 roku? Czy są jakieś biegi na które specjalnie czekasz i się do nich przygotowujesz?
Mogę zapewnić, że nie będzie ich aż tyle co w 2016 roku 😉 Przypuszczam, ze zamknę się w połowie tej liczby, wiec maksymalnie 25. Do najważniejszych w tym roku zaliczam Valčianská Dolina Spartan Ultra Beast przede wszystkim z tytułu drużynowej wygranej w zeszłym sezonie, kiedy to staliśmy się najlepszymi UltraSpartanami na Starym Kontynencie. Przyznaję, że chciałbym obronić tytuł. Ponadto przygotowuje się do zawodów Spartan Race w Krakowie, Krynicy, Kouty, jak również mocno interesuje mnie ultramaraton 3xŚnieżka=1xMontBlanc oraz zawody serii Barbarian Race. Prawdopodobnie wystartuje tez w kilku zawodach Runmageddon, ale jeszcze nie sprecyzowałem, w których.

Wyczerpany po ultramaratonie 3xŚnieżka=1xMont Blanc

Mam nadzieję, że ten wywiad przybliżył Wam osobę Konia i może zainspiruje niektórych do rozpoczęcia przygody z biegami OCR oraz do walki o własne marzenia. Ten przykład pokazuje, że ciężką pracą, samozaparciem i odrobiną pozytywnego szaleństwa jesteśmy w stanie osiągnąć bardzo wiele.

Sylwetkę Artura znajdziecie tutaj 🙂

 

Podziel się...
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone