Barbarian Race Challenge

28.01.2017 / Czechowice-Dziedzice (POL)

🏆 I MIEJSCE Przemysław Senderski
🏆 III MIEJSCE Krzysztof Chomicz
🏆 II MIEJSCE Magdalena Wawrzyniak
🏆 III MIEJSCE Kasia Olczak

 

Jak wszyscy bywalcy biegów przeszkodowych dobrze wiedzą, najlepszą zabawę (i najbardziej wymagającą) gwarantuje nam Grzesiu Szczechla. Najbliższy Barbarian Race Wisła dopiero w czerwcu, ale organizatorzy zgotowali dla nas już teraz mały Chellenge, żeby nie dać o sobie zapomnieć. Wobec czego, w dniu 28-go stycznia na terenie MOSiR w Czechowicach – Dziedzicach przyszło nam się zmierzyć z krótką (1500 m) trasą usianą przeszkodami. Trasa została poprowadzona po zaśnieżonym lesie wokół stadionu oraz po płycie boiska. Trzeba przyznać, że Miłosz Jot i Grzegorz umieją dobrze wykorzystać teren, by zorganizować dobrą zabawę dla przeszkodowych świrów. Naszym sprzymierzeńcem okazała się słoneczna, aczkolwiek mroźna pogoda.

DSC_5972

Każdy zawodnik startował w odstępie minuty od poprzedniego. Na sam początek poczęstowano nas najtrudniejszą przeszkodą, tj. szeregiem czterech rur, które należało pokonać wisząc na rękach i przesuwając się kolejno wzdłuż nich. Kto nie zaliczył, miał do pokonania karną rundę biegu z oponami. Potem czołganie po śniegu i chwilę później dwie równoległe liny, jedna nad drugą: po jednej idziesz, a z drugiej nad głową zwisają krótkie linki do trzymania się. Po krótkim biegu wręczano nam kamień i kazano go taszczyć po bardzo trudnej pagórkowatej i dość długiej ścieżce między drzewami. Kiedy pozbyliśmy się balastu, czekał nas bieg w lesie przez szpulę, groblę, ze zmiennym spadkiem góra – dół, góra – dół , tak, że tętno szybowało już maksymalnie w górę. Kilkumetrowa siatka do przejścia wzdłuż oraz siatka do przejścia górą przez nią, wcale nie były takie łatwe. Buty do biegania w terenie mają kolczastą podeszwę, która co rusz się plącze w sznurze. Kilkunastometrowa lina, zwana: „Tą jedyną”, na treningu nie taka straszna, na zawodach znowu pokonuje co słabszych zawodników. I znów karna runda, czyli bieg z oponą. Biegnąc dalej, a raczej już ledwo sapiąc, napotykamy cztery wiszące z mostu liny. Należy wejść na pierwszą i przejść na kolejne, nie dotykając ziemi. Na czwartej linie należy wspiąć się w górę i uderzyć w dzwonek. Kto ma jeszcze siły w rękach pokonuje przeszkodę, kto nie: karna runda z oponą. Wybiegamy na stadion, przechodzimy przez cztery ściany i pokonujemy mini stadion run, wbiegając kilkukrotnie na trybuny po schodach. Tuz przed metą czeka nas, jak się okazuje, najprzyjemniejsza przeszkoda: multiring. Wystarczy się dobrze rozbujać i zamiast ciężkiej przeszkody, bawimy się w huśtające wesoło małpy. No i jesteśmy na mecie. Trasa do pokonania w czasie około 14 – 25 minut.

Zawody wygrywa bezkonkurencyjnie Agata Pietroszek, za nią uplasowały się Magda Wawrzyniak i Kasia Olczak. Wśród panów palmę pierwszeństwa tym razem dzierży Przemek Senderski, a za nim stają na podium Adam Lisowski z Socios Górnik & S.A.S. oraz Krzysztof „Chomik” Chomicz. Najlepszy czas miał Grzegorz Szczechla, jednak Jego czas nie był klasyfikowany. Gratulujemy!

16402932_1346292478763411_2471350728232927698_o

16195728_1838510176430907_8928722697077407827_n

Serdecznie gratulujemy również wszystkim pozostałym uczestnikom podjęcia wyzwania, a organizatorom dziękujemy za przesympatyczne przyjęcie, możliwość spędzenia czasu na świetnej zabawie, przepyszne i zdrowe przekąski oraz za porządny wycisk na trasie Barbarian Race Challenge.

Sylwia Wicher

15966104_1838510209764237_4109421578585154327_n (1)

PODBITE MIEJSCE

Barbarian Race Challenge

Podziel się...
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterEmail this to someone